Czym jest multilingual SEO? Pozycjonowanie stron a międzynarodowe SEO

Rozwój firmy to długofalowy proces, który w początkowych fazach może dotyczyć wyłącznie podbijania rodzimego rynku. Z czasem może wymagać wyjścia z ofertą poza granice kraju. Rynki międzynarodowe będą jednak domagały się podjęcia konkretnych działań, które pozwolą zaistnieć na nich tej czy innej marce. Wielojęzyczne SEO jest formą marketingu online, który znacznie przybliży firmę do użytkowników spoza kraju. Content prowadzony w innym języku, dobrze zoptymalizowany i opracowany zgodnie z oczekiwaniami internautów przyniesie firmie szereg długofalowych korzyści. By móc skutecznie pozyskiwać nowych klientów konieczne jest więc dostosowanie strony internetowej do użytkowników posługujących się językiem, który jest adekwatny dla danego rynku. Zobacz jak może pomóc twojej firmie multilingual SEO.

Wielojęzyczne SEO – co to takiego?

Multilingual, czyli wielojęzyczność. W kontekście SEO odnosi się do optymalizacji contentu, który jest już na stronie internetowej lub opracowania nowych treści pod kątem różnych języków, lub regionów. To jednak dopiero początek prac SEO w wielojęzycznym ujęciu. Strona internetowa reprezentująca firmę lub sklep online musi też trafić do odpowiednich użytkowników. Dlatego też kampanie SEO i całe strategie muszą być konfigurowane odpowiednio dla każdej wersji językowej twojej strony www.

Wielojęzyczna strona internetowa

Wielojęzyczne SEO jest więc zadaniem niezwykle wymagającym i przeważnie stanowi spore wyzwanie. Tym bardziej że na rynkach, do których będziesz kierować swoją ofertę już działają podmioty o podobnym profilu. Konieczne jest więc przeprowadzenie dogłębnej analizy konkurencji, a także weryfikacja fraz kluczowych, które realnie przełożą się na wynik finansowy.

Strategia multilingual SEO – na czym powinna polegać?

Pozycjonowanie w wielojęzycznej wersji nie będzie wiele różnić się od pozycjonowania na skalę krajową. Jest to jednak zadanie o wiele bardziej karkołomne, które przede wszystkim opiera się na badaniu potrzeb potencjalnych klientów poruszających się na innych niż rodzimy rynkach. Trudność będzie wynikać np. z innych zachowań, które będą adekwatne dla danej narodowości czy lokalizacji. Dokładna analiza konkurencji, ścieżek, którymi poruszają się internauci z innych stron świata, pozwoli łatwiej zaspokoić ich potrzeby. Język jest tu kluczowy, niemniej ważne może okazać się kierowanie strony www na konkretne regiony. Wówczas poszerzasz grono twoich potencjalnych odbiorców i zdecydowanie przybliżasz się do docelowych miejsc w rankingu Google na określony region i język.

Tak samo jak dla pozycjonowania krajowego, tak i dla multilingual SEO największym zagrożeniem może okazać się tzw. duplicate content, czyli powielona treść. Konieczna jest więc weryfikacja treści pod kątem duplikacji. Jeśli powielone treści nie zostaną wyeliminowane, zduplikowane w warstwie językowej strony będą ze sobą konkurować, a frazy kluczowe będą zaliczać spadki w rankingach. By tego uniknąć nieocenionym atrybutem będzie atrybut hreflang.

Hreflang – czym jest tajemniczy atrybut?

Ten atrybut to nic innego jak stosowna implementacja techniczna. Jeśli twoja strona internetowa ma kilka wersji językowych, hreflang po prostu musi zostać wdrożony. Jak się jednak okazuje, bardzo wiele stron internetowych kierowanych na rynki zagraniczne zupełnie ignoruje ten atrybut lub ma go wdrożonego w błędny sposób.

Przykładem, który zobrazuje wagę atrybutu hreflang niech będzie strona, która, choć napisana w języku angielskim ma być kierowana do polskiej grupy odbiorców. Może to być np. szkoła języków obcych. Jeśli nie zostałby wdrożony odpowiednio atrybut hreflang roboty Google uznałyby tę stronę za angielską, w efekcie byłaby ona niezwykle trudna do zlokalizowania przez polskich użytkowników.

Dobrym przykładem strony będzie strona kierowana do Brytyjczyków. W teorii mówią oni tym samym językiem co Amerykanie czy Australijczycy, ale są to w istocie różne wersje tego samego języka. Jeśli nie zostanie wprowadzony hreflang na stronę będą trafiać niewłaściwi użytkownicy, co może przełożyć się na gorsze wyniki.

Docieraj do odbiorców z wybranego kraju z precyzyjnie opracowanymi treściami

Jeśli zamierzasz wyjść z ofertą firmy poza granice kraju, to strona internetowa reprezentująca twoje przedsiębiorstwo musi być dostosowana pod kątem tekstowym do docelowego rynku. Warto jednak przemyśleć czy nie lepszym rozwiązaniem będzie po prostu stworzenie zupełnie nowej treści. Obierając kurs zagraniczny, konieczne będzie więc zbadanie fraz kluczowych dla danego języka i regionu. Ten aspekt nie jest wcale taki łatwy w realizacji, jakby się wydawało. Należy pamiętać, że dosłowne tłumaczenie niekoniecznie jest dobrą praktyką. Zdarza się, że te same słowa będą miały różne znaczenia w tym czy innym języku. Dlatego tak istotne jest profesjonalne podejście do tych aspektów. Nie bez znaczenia pozostają kwestie kulturowe, zwyczaje, zachowania użytkowników w sieci. Jeśli na odpowiednim etapie te kwestie zostaną zignorowane dotarcie do odbiorcy z tego, czy innego kraju może być utrudnione lub wręcz niemożliwe.

A co z domenami?

Domeny pod wielojęzykowe SEO powinny być odpowiednio dobrane pod kątem ich lokalizacji lub języka. Do wyboru mamy opcje domen krajowych najwyższego poziomu (ccTLDs), subdomeny i podkatalogi. Warto wziąć pod uwagę fakt, że nie ma rozwiązania doskonałego. Każda z tych opcji ma swoje wady i zalety i powinna być wybrana w zależności od zapotrzebowania.

Domeny ccTLDs zaleca się wówczas, kiedy strony są bardziej rozbudowane i budżet na ich promocję jest stosunkowo duży. Wynika to z tego, że w ich przypadku trzeba budować stronę www od podstaw. Tak, jakby powstała zupełnie nowa, wymagająca napisania nowych treści strona internetowa. Wprawdzie warstwa graficzna będzie już wykonana, to jednak działania pozycjonujące będąt musiał być realizowane dość długo. Ma to swoje plusy. Strony ccTLDs dają najprecyzyjniejsze wyniki wyszukiwania.

Struktura podkatalogów także dobrze sobie poradzi w wielu przypadkach. Podkatalogi czerpią popularność z głównej strony www, zatem pozycjonowanie nie będzie realizowane od podstaw. Tu konieczna jest niezwykła staranność o wszystkie podkatalogi. Pamiętajmy, że błędy w podkatalogach będą odczuwalne przez stronę główną. Ten sposób na domenę jest wyraźnie mniej kosztowny we wdrożeniu i również przynosi oczekiwane rezultaty.