Zapraszamy do sklepu – mamy Pokemony! Potencjał marketingowy Pokemon GO.

Pytanie, czy pamiętacie japoński serial animowany Pokémon nie byłoby dzisiaj na miejscu. Pojawiające się końcem ubiegłego wieku (w Polsce w 2000 r.) małe stworki obecnie zawładnęły światem – i to niemal dosłownie, bowiem stworzona przez firmę Niantic aplikacja Pokemon GO bije rekordy popularności wśród użytkowników urządzeń mobilnych.

Dane (z ubiegłego tygodnia) pokazują, że Pokemon GO zostało zainstalowane już w dwa razy większej liczbie urządzeń niż Tinder, Snapchat, a nawet obecny od lat na rynku serwis mikroblogowy – Twitter. Co więcej, fraza Pokemon GO jest jednym z najczęstszych zapytań w Google i konkuruje jedynie ze sformułowaniem „Euro 2016.”

Pokemon GO jest grą mobilną dedykowaną dla użytkowników systemów Android i iOS, umiejętnie łączącą świat wirtualny z realnym, wykorzystując do tego rozszerzoną rzeczywistość (w skrócie AR, od ang. augmented reality) oraz geolokalizację. Dzięki danym GPS gracze mogą odnajdywać pokemony znajdujące się w ich najbliższym otoczeniu, po czym, kiedy dotrą we wskazane miejsce, zobaczyć poszukiwanego stworka dzięki technologii AR. Ciekawe wykorzystanie geolokalizacji sprawiło, iż poruszanie się w grze jest całkowicie skorelowane z poruszaniem się po najbliższej okolicy, która jest wirtualnie odwzorowana w aplikacji, w stosunku 1:1.

Właśnie możliwości geolokalizacji i AR staną się podstawą oferty Pokemon GO dla reklamodawców. Potencjał marketingowy aplikacji wydaje się ogromny, bowiem wiadome jest, iż ten typ reklamy (z wykorzystaniem geolokalizacji) dobrze sprawdza się w branży usług. Firmy posiadające fizyczne punkty sprzedaży czy obsługi klienta będą mogły zapłacić za to, aby na stałe widnieć na mapie w Pokemon Go oraz, aby gracze właśnie w tych miejscach mogli znaleźć rzadkie pokemony. Takie rozwiązanie ma na celu zwiększenie liczby osób odwiedzających dany sklep, czy punkt gastronomiczny. Wówczas reklama byłaby rozliczana w modelu cost per visit.

Sposobów na zarobienie pieniędzy dzięki aplikacji jest znacznie więcej. Jak zauważył Piotr Gnyp z portalu Kinguin.net: Na polskim Allegro już pojawiły się aukcje, w których użytkownicy deklarują, że będą chodzić za graczy, by pomóc im zdobyć jeszcze lepsze Pokemony. 2km kosztuje aż 15zł! Gnyp dodaje, iż są też poważniejsze oferty. Powstała aplikacja wyznaczająca nam trasę spaceru, by móc złapać jak najwięcej Pokemonów. Zewnętrzny czat zdobył milion użytkowników w 5 dni. Lokalne sklepy kupują specjalną przynętę, która umieszcza w ich okolicy cyfrowe zwierzaki, przyciągając jednocześnie realnych klientów w swoje okolice.

Ponadto, twórcy aplikacji stworzyli dodatkowe urządzenie do smartfona, dzięki któremu nie musimy patrzyć cały czas w ekran naszego telefonu, aby dowiadywać o wydarzeniach w grze dziejących się wokół nas. Jak możemy przeczytać na oficjalnej stronie Pokemon, specjalnie zaprojektowana opaska na rękę, będzie wibrować i świecić w sytuacjach, gdy na przykład w naszej okolicy pojawi się Pokemon. Dzięki nowemu urządzeniu będziemy także mogli go złapać! Twórcy zapowiadają, że to rozwiązanie będzie dostępne dla wszystkich już pod koniec lipca.

Opaska Pokemon GO